Saturday, 17 November 2012

Jenny Eclair - Jak miło spędzić czas

Jak słowo daję, co ta Jenny Eclair ma z pierdzeniem? Naprawdę! Czy to jest naprawdę trzynastoletni chłopiec uwięziony w ciele dorosłej kobiety? Dlaczego pierdzenie to główny motyw wszystkich jej książek; zaraz po nim występują: rzyganie, bekanie i sraczka.

Rozumiem, że chce ona pokazać świat takim jakim jest, brutalna rzeczywistość, ale przysięgam, w moim świeciu (Bogu dzięki) ludzie nie puszczają wiatrów tak często.

Przynajmniej w tej książce (w odróżnieniu od Camberwell Beauty) nie wszyscy byli grubi.

Pomijając to wszystko wyżej wspomniane, jest to dość łatwa i przyjemna książka. Oczywiście Nobla, ani Bookera Jenny Eclair nie dostanie, bo to raczej jest tzw 'literatura na obcasach' w wydaniu trochę bardziej nieokrzesano-ordynarnym. Jest tam miłość i romanse, ciąże i macierzyństwo, mężowie, rozwody i wszystkie inne atrakcje, których można się spodziewać po tego typu powieści.


Jenny Eclair umie prowadzić książkę w naprawdę idealnym tempie i zakończyć ją fajerwerkami. Właściwie, to myślę, że powinna pisać thrillery.

No comments:

Post a comment