Wednesday, 10 October 2012

Literackie dywagacje, ot takie

Literackie dywagacje - to brzmi mądrze. Będą tu rozważania, polemiki i dyskusje dotyczące przeróżnych spraw okołoliterackich.

Chyba że oczywiście, spojrzymy na właściwe znaczenie słowa 'dywagacje', czyli mówienie lub pisanie nie na temat, lanie wody i ogólne szeroko rozumiane błądzenie i bredzenie. Wtedy nazwa bloga zdaje się być jak najbardziej na miejscu.

Tak naprawdę blog ten będzie nieco przeredagowaną i dostosowaną do realiów wersją polską mojego angielskiego bloga, jako że pojawiły się głosy (jeden lub dwa), aby udostępnić publiczności, która woli mnie czytać po polsku, moje różne złote myśli.

Mieszkam w Londynie i większość książek, które czytam, czytam po angielsku, więc spodziewajcie się, że blog ten będzie pełen różnych nieporozumień i nieścisłości, jak również karkołomnych konstrukcji językowych.

To tyle tytułem wstępu. Zostańcie Państwo z nami.

No comments:

Post a comment